wtorek, 7 sierpnia 2012

Kwiaty na poddaszu



Po pierwszych stronach ,,Kwiatów na poddaszu,,pomyślałam,że książka jest dziwnie przesłodzona. Przetrwałam i muszę przyznać ,że zrobiło się ciekawie,wstrząsająco wręcz.Zawsze mnie szokuje,że można drugiemu zgotować piekło na ziemi.A jeśli dramat jest udziałem dzieci,uderza to wielokrotnie mocniej. Na tyle mnie zaciekawiły dalsze losy rodzeństwa Dollangangerów,że pognałam po ,,Płatki na wietrze,,.Przeczytałam gdzieś opinię,że tu autorkę mocno ,,poniosło,,.Mnie jednak totalnie wciągnęło.Z niecierpliwością czekam na dalsze części.Polecam.

Lilka

,,Lilka,, Małgorzaty Kalicińskiej nie jest książką łatwą i przyjemną.Ze mnie ,,wysisnęła,,sporo łez. Myślę jednak,że trzeba ją przeczytać,bo o ile nie każdego z nas opuści małżonek, o tyle każdy z nas zetknie się ze śmiercią bliskiej osoby.Na to oczywiście przygotować się nie da,ale może pewne sytuacje będzie łatwiej zrozumieć...