wtorek, 7 sierpnia 2012

Lilka

,,Lilka,, Małgorzaty Kalicińskiej nie jest książką łatwą i przyjemną.Ze mnie ,,wysisnęła,,sporo łez. Myślę jednak,że trzeba ją przeczytać,bo o ile nie każdego z nas opuści małżonek, o tyle każdy z nas zetknie się ze śmiercią bliskiej osoby.Na to oczywiście przygotować się nie da,ale może pewne sytuacje będzie łatwiej zrozumieć...

1 komentarz:

  1. wciąż wokół tej Lilki chodzę... Zrozumieć śmierci nie umie nikt. Żyjemy ze świadomością, że umrzemy, odchodzą nam bliscy, a my z tym się nie godzimy. Śmierć jest jak zły nieoswojony omen... Wydaje mi się, że ile ludzi tyle sposobów na oswojenie tego w sobie, tylko może jest nam tak "po ludzku" raźniej kiedy nasze odczucia nie są już tylko naszymi i kiedy podobne trudy przeżywaja też inni... Może, nie wiem. Ja sobie wciąż nie radzę, to jedno z tych moich "dlaczego" nadal bez odpowiedzi

    OdpowiedzUsuń